Witaj na stronie Jinja-Temple.pl!
Zaloguj się, bądź zarejestruj, by w pełni korzystać z zasobów naszego portalu!





Rejestracja
Zgubione hasło
Strona Główna · Forum · Ekipa Dzisiaj jest: środa, Sierpień 10, 2022
Zobacz Temat
Jinja Temple | TŁUMACZENIE Mangi i Nie Tylko :-) | ZAŻALENIA
Autor Rosario + Vampire II
Banpaia
Użytkownik

Dodane dnia 13-05-2016 00:51
Usiądźcie wygodnie, bo trochę to potrwa... wait

Na początku od razu podkreślę: jestem wdzięczny, że ktoś w końcu wziął się za dokończenie tłumaczenia drugiego sezonu tej wspaniałej mangi. Po dojściu do 34'go rozdziału byłem zmuszony przenieść się na angielską stronę i tam już do końca przeczytać po angielsku, bo polskie tłumaczenie na owym rozdziale długotrwale stanęło, a jak później znowu ruszyło to wlokło się długimi miesiącami, jak nie 2'ma latami minimum.

Ale tu zaczyna rozczarowanie. Będę walił prosto z mostu: tłumaczenie zrobione jest na szybko, żeby nie powiedzieć "na odwal" i widać to bardzo jak przychodzi się z angielskiej wersji, gdzie wszystko jest mocno dopracowane i zadbane w szczegółach. Trochę wstyd, że polski język (ten wyrafinowany, obfity w słownictwo i zwroty) przegrał z prostą angielszczyzną w tej sytuacji. Oczekiwałem czegoś więcej, zwłaszcza, że zabrały się za to aż dwie grupy z tego, co wiem. Chodzi o to, że główne dialogi zostały uproszczone, a w niektórych momentach nawet zmienione w kontekście. To drugie ma niby ten sam przekaz, ale jednak inaczej ukazany (co zmienia zupełnie właściwą puentę tekstu), a to pierwsze to po prostu zwyczajne okrojonie scenariusza, umieszczenie spłyconych kwestii. Nie wiem, po co takie zabiegi? Jakby trudno było trzymać się wiernie angielskiego tekstu, który naprawdę jest bardzo wiernym tłumaczeniem z japońskiego. Po co zmieniać sens mangi? Do tego dochodzą różne błędy w tłumaczeniu. Podaję kilka przykłady. Jest ich więcej, ale to i tak będzie długa wiadomość. Z angielskiego starałem się jak najwierniej przełożyć na polski, jednak musiałem minimalnie przerobić zdania, bo dosłowny tekst dziwnie by brzmiał po polsku:


(zmieniony kontekst, zupełnie jak polski lektor w TV):

ANGIELSKI: "Dlaczego wygląda na to, że jest kompletnie rąbnięta?!"

TŁUMACZENIE: "Czemu mam wrażenie, że jesteśmy w potrzasku?!"

(zmienione i uproszczone kwestie - jednak ta jeszcze ujdzie):

ANGIELSKI: "Przejrzyj na oczy, Moka! Nie pozwalaj się zwodzić! Jestem wszystkim, co masz! Tą jedyną... Zgadza się? Chodzi mi o to, że... o to że, ty jesteś tą jedyną, którą mam...!"

TŁUMACZENIE: "Przejrzyj, Moka! Jestem pewna, że on cię oszukuję! Jestem dla ciebie wszystkim! Jestem jedyną... Prawda? W końcu... W końcu ja mam tylko ciebie!"

(uproszczone kwestie):

ANGIELSKI: "...Te srebrzyste włosy, ta potężna siła o nieprzepartym blasku... Oba te aspekty to prezencja właściwa tylko dla Shinso [...] ...Jednak, wygląda na to, że wciąż nie do końca panujesz nad tą mocą".

TŁUMACZENIE: "Te srebrne włosy i wibrująca od ciebie nieprzeparta moc... to może być tylko Shinso [...] Chyba jednak wciąż nie do końca panujesz nad swoją mocą".

(błędy w tłumaczeniu):

ANGIELSKI: Hm~ To dziwne... Wyobrażałam sobie, że siła Shinso będzie bardziej przytłaczająca...

TŁUMACZENIE: Hm... Dziwne. Kto by pomyślał, że moc Shinso może być tak przytłaczająca...

(uproszczone kwestie i błędy w tłumaczeniu #2):

ANGIELSKI: Tsukune i Alucard nie mają z sobą nic wspólnego! I dlaczego jego ciało miałoby się zmieniać w ghula pod kontrolą Alucarda?! I mówisz... że to przeze mnie...?! [... druga postać Jednak wpierw zacznijmy od błędu, który popełniła twoja matka, Akasha. 200 lat temu... w walce o powstrzymanie świata przed byciem zniszczonym, Akasha, razem ze swoimi towarzyszami, pokonali Alucarda. Niestety, nie było to takie proste jak brzmi. Bitwa ciągnęła się, stała się chaotyczna i pochłonęła niezliczoną liczbę ofiar. W swoim ostatnim wysiłku Akasha zanurzyła się w ciele Alucarda i nie miała innego wyboru niż zapieczętować własne życie razem z Alucardem".

TŁUMACZENIE: "Tsukune i Alucard nawet się nie dotknęli! Jakim prawem miałby przejmować kontrolę nad jego ciałem? I jeszcze... że to moja wina?! [... druga postać Ale zacznijmy od naprawienia błędu twojej matki, Akashy. 200 lat temu w walce o ochronę całego świata Akasha i jej towarzysze pokonali Alucarda. Niestety, to trochę bardziej skomplikowane. Im dłużej trwałą walka, tym więcej pochłaniała ofiar. Ostatkiem sił Akasha podzieliła Alucarda na dwie części. Nie miała wyboru, musiała połączyć pieczęcią własne życie i jego".


Zabrakło też wielu istotnych rzeczy pobocznych jak na przykład firmowe chińskie powiedzonko Akuy: "Aiya~" (pl.: "ojej~"), czy zwrotów takich jak XXX-san, XXX-neesan, które zostały niepotrzebnie spolszczone ujmując mandze uroku. Nie ma też dopisków, że np. w danym momencie, dana postać mówi w innym języku i czytelnik może czuć się zagubiony. DO ZALET tłumaczenia jednak definitywnie należy to, że osoby, które się za to brały nie pominęły/wymazały pobocznych powiedzonek postaci (tych nie będących w chmurkach) jak to zrobił Shinden Underground tylko i je przetłumaczyły. Również nie zignorowały krótkich narracji autora na marginesie pierwszej i ostatniej strony danego rozdziału, w czym też zawiódł SU. I stylistycznie wszystko jest bardzo podobne do wersji angielskiej (czcionka itp.), więc są to definitywne plusy dla pracy tłumacza, edytora i korektora.

Jestem wdzięczny, że ktoś tłumaczy tą mangę, ale ta historia jest bardzo głęboka i dlatego zasługuje na dokładniejsze traktowanie bez pomijania istotnych aspektów i szczegółów słownych. To nie "Dragon Ball", czy podobny mu shounen, w którym teksty (i ich ton) nie mają większego znaczenia. Mówi to ktoś, kto był fanem wszystkich, starych "DB", a 2 lata temu ukończył w pełni czytanie całego "Rosario+Vampire". Polskie tłumaczenie pierwszego sezonu od Manga Journey było świetne, tak a propo. Poniżej przedstawiam, na przykładzie angielskiego tłumaczenia i waszego, jak zupełnie zmienia siłę dialogów poprawny przekład słów:

ANGIELSKI: "Zrozum, Moka. Twoja siła, piękno, brzemię, które niesiesz, wszystko to jest zbyt ciężkie, by Tsukune-kun i reszta mogli temu podołać...! Nikt z nich nie może stanąć przy tobie, ochronić cię, zaakceptować. Spośród wszystkich na tym całym świecie, jedyną która jest w stanie jestem ja".

TŁUMACZENIE: "Rozumiesz, Moka? Twoja siła, twoje piękno, twój los - są zbyt wielkie, żeby Tsukune i reszta mogli sobie z nim poradzić! Nie mogą być przy tobie, bronić cię ani zaakceptować. Na całym świecie tylko ja jestem w stanie ci towarzyszyć".

Czcionkę można zawszę zmniejszyć, jeśli się nie mieści, nie?
Bardzo zależy mi, by polscy czytelnicy w zupełnej, adekwatnej całości zapoznali się z tą mangą, bo to naprawdę niesamowita i pełna magicznych uczuć historia! clap
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Rosario + Vampire II
@kartofell
Super Administrator

Dodane dnia 13-05-2016 01:09
Więc tak.

Zażalenie mogłeś napisać, tego ci nikt nie zabroni. Dziwię się tylko, że chciało ci się pisać aż tyle. Ja na pewno aż tak się nie rozpiszę.

Powiem krótko - nasza grupa nie zajmuje się TŁUMACZENIEM SŁOWO W SŁOWO, ale PRZEKŁADEM na język polski.

Nie rozumiem, dlaczego przytaczasz nam tu uproszczenia. One są CELOWE, specjalnie to samo znaczenie zostało zawarte w krótszej wypowiedzi, aby nie mącić i bardziej dostosować wypowiedź do języka polskiego. Czy czasem nie do końca wyszło nam tłumaczenie? Być może, ale na pewno nie będziemy wracać do poprzednich rozdziałów i sprawdzać dymek po dymku - nie jesteśmy wydawnictwem, ale fanowską grupą skanlacyjną. Staramy się, żeby wypuszczane przez nas rozdziały były dobrej jakości, ale też nie będziemy rwać sobie włosów z głowy, bo tłumaczenie robionych wcześniej rozdziałów musi być idealne.

Co do sufiksów - konsekwentnie je tłumaczymy i nadal będziemy to robić. Nie przekonasz nas w żaden sposób, żeby to zmienić.

Podsumowując - dzięki, że chciało Ci się tak wnikliwie czytać Rosario. Nikt nie zabroni Ci mieć swojego zdania, ale z naszej strony Twoich uwag nie wprowadzimy. Jeśli nie podchodzą Ci nasze tłumaczenia, polecam w ogóle ich nie tykać/zrobić swoje/zostać przy wersji angielskiej.

Pozdrawiam.
1041100 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Rosario + Vampire II
Banpaia
Użytkownik

Dodane dnia 14-05-2016 02:32
O tym waszym przekładzie na polski... Jest on po prostu kiepski, a jeśli rzeczywiście te wszystkie zmiany były (jak twierdzisz) zamierzone, to i bezsensowny w takim razie. To jest dopiero mącenie tekstu. Jest to taka sama robota jaką odbębniają nasi rodzimi lektorzy, a raczej osoby, które tłumaczą im kwestie. To nie zapobieganie dłużyznom w wypowiedziach, jak twierdzisz, a ukrócanie dialogów i zmienianie ich formy, na czym traci cały kontekst rozmowy, a z tym i trochę fabuła. Jakbyście wydawali te rozdziały dla półgłówków, czy dzieci. Jeszcze raz - rozumiem, że można tak tłumaczyć "Dragon Ball'a", bo tam nie ma to większego znaczenia, gdy konwersacje brzmią mniej więcej tak: "Jesteś zły, zniszczyłeś całe miasto! Zapłacisz za to! A masz!". Tu jest inaczej i skoro w angielskim tłumaczeniu jest tak jak jest, to znaczy, że nie ma nic złego w takiej postaci zdań - wystarczy dobra obróbka stylistyczna i odpowiedni rozmiar czcionki w niektórych przypadkach. I nie jest to też (jak twierdzisz) przyswojenie tekstu, by był odpowiedniejszy dla języka polskiego, ale spłycenie go, by zawrzeć tylko główny wątek. To strasznie leniwe. Moje tłumaczenie (w przykładach, które podałem) też nie jest doskonałe, bo przydałaby się mu właśnie ta stylistyczna obróbka, by nie brzmiało jak (sam stwierdziłeś) wykonane słowo w słowo, jednak zawarte zostały tam całe komentarze z adekwatnymi polskimi odpowiednikami wyrazów.
Nie żądam perfekcyjnego, pedantycznego wręcz tłumaczenia, żeby nie było. Tylko, żeby nie kasować tak tekstu, jakby manga była tylko jakimś ecchi i nie miałby on w niej większego znaczenia. Ecchi to jest anime "Rosario", a nie manga, gdzie ta tematyka jest jedynie tzw. fillerem, a właściwie to tylko jednym z nich. Skoro tłumaczyliście, to przecież musieliście czytać.

To, że jesteście "fanowską grupą skanlacyjną" nie znaczy, że musicie robić coś na odczepne. Jeśli nie jesteście w stanie zrobić czegoś dobrze, to po co się za to bierzecie? Praca to praca. Skoro decydujecie się nawet założyć grupę i coś tłumaczyć, to nie odwalajcie fuszerki. Manga Journey też jest fanowską grupą, jednak swoją robotę wykonuje sumiennie. Niestety skończyło tłumaczyć tą mangę na pierwszym sezonie. Nawet Shinden nie kroił głównego tekstu (i normalnie to wyglądało).

Z sufiksami... okej, końcówki "-san", -"sama", "-neesan", nie są aż tak istotne. Ale pomijanie powiedzonek, rozpoznawczych tylko dla danych postaci, to już cenzura tych postaci. Autor specjalnie dał im te powiedzonka, żeby nakreślić ich prezencję - w skrócie, dodać im specyficznej charakterystyki, osobistego uroku.

Da się już wyczuć, że w tym momencie mnie nienawidzicie. Za krytykę. Jednak temat jest umieszczony w "ZAŻALENIACH", więc jak miałem napisać? Staram się być obiektywny, ale dobrze nie jest. Nie obchodzi mnie, że dostanę teraz bana, zostanę wyrzucony, czy stanie się coś podobnego... pewne rzeczy musiały zostać powiedzone i to od osoby, której bardzo zależy, by polscy czytelnicy zapoznali się z tą historią i ZAPOZNALI SIĘ Z NIĄ WE WŁAŚCIWY, PEŁNY SPOSOB.
Wiem, jak traktowana jest ta manga za granicą przez tych, którzy się z nią zapoznali i chciałbym żeby to samo było tutaj, bo uważam, że jest to świetna sprawa. Nie chodzi mi tu tylko o mnie, ale na przykład i o mojego kolegę, który bardzo chciałby przeczytać "Rosario", ale nie zna angielskiego. O wszystkich jemu podobnych. Ale nie chcę, żeby przeczytali taką wersję. Jeśli pod taką postacią ma być w Polsce ta manga, to już lepiej, żeby nigdy nie została przetłumaczona.

Nie chce wam się? Proszę bardzo - oferuję cały swój czas, wysiłek i energię na pomoc wam tylko przy tej mandze. Mogę być tłumaczem i korektorem, ale już nie edytorem, bo kompletnie się na tym nie znam. Znajdźcie mi zespół to zajmę się całą robotą związaną z przekładem. Już wcześniej chciałem to zrobić, ale nie było i nie ma z kim. Tylko warunek byłby taki, że poprawilibyśmy wszystkie wydane już rozdziały, jeśli byłaby taka potrzeba. Mogę poświęcić na to cały swój czas, potrzebuje tylko kogoś, który ładnie umieściłby to wszystko w ramkach i obrobił stylistycznie, by dało się czytać, a nie wyglądało jak zrobione w Paincie.
Niestety nie wiem, po co to napisałem, jak już wiem jakie panuje teraz do mnie nastawienie, więc nawet jakby coś z tego wyszło to pewnie zostałbym potraktowaniu po złości, czy podłożona by mi została jakaś świnia, że napracowałbym się a to i tak byłoby tylko wodzenie mnie za nos, by mi dowalić.

Napisałem to wszystko i nie oczekiwałem, że ktoś mnie posłucha i nie oczekiwałem że to, co napiszę coś zmieni. Zrobiłem to, bo kocham tą mangę, monitorowałem jej tłumaczenie już od dawna, a gdy niedawno dowiedziałem się, że ktoś je wznowił to rzuciłem się, by je zobaczyć. Napisałem, co miałem do napisania, wyłożyłem kawę na ławę i nie wymagam od was, byście coś z tym zrobili. Skręca mnie to, ale to wasza sprawa. Nie mam na to wpływu.

I przepraszam, że nie potrafię wyrazić się w 3 zdaniach!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Rosario + Vampire II
@kartofell
Super Administrator

Dodane dnia 14-05-2016 14:27
I wszystko obija się o to, że tłumaczenia nie są takie, jakie TY byś chciał, żeby były. Za pomoc dziękujemy, poradzimy sobie sami, o wiele więcej frajdy sprawia nam tłumaczenie na nasz własny sposób. Według Ciebie nasz przekład to, cytuję, "bezsensowny przekład", "fuszerka". A, i jeszcze ponoć nie potrafimy czegoś zrobić dobrze... Od razu widać, kto tu do kogo się przyczepił. Poza tym: dobrze =/= wedle Twojego widzimisię, choć Ty możesz uważać inaczej.

Naszego stylu tłumaczenia nadal będziemy się trzymać. Jak już wspomniałem, nikt nie broni Ci założyć własnej grupy i tłumaczyć tak, jak Ty byś chciał to widzieć. My zaś jesteśmy już "uczuleni" na osoby, które starają się nam wcisnąć, że ich wersja tłumaczenia anime/mangi/LN jest jedyną poprawną i niej należy się trzymać. Jeszcze raz powtarzam - jeśli nasz styl Ci się nie podoba, po prostu nie czytaj rozdziałów naszej roboty. Zażalenie napisałeś, ale nas nic nie obliguje to wprowadzenia Twoich uwag.

Podsumowując - obstajemy przy swoim.

Temat zamykam, z naszej strony wszystko zostało już powiedziane i zapewniam Cię, że nie ma sensu go ciągnąć, bo zdania nie zmienimy.
1041100 Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
©Jinja-Temple 2008-2021 - Kopiowanie treści, materiałów bądź innych elementów zamieszonych na stronie bez zgody ich autora jest zabronione!

Polityka Prywatności